25 listopada 2013

Zacny suchar milordzie....

                                                              Hej moje najjaśniejsze promyczki.
Dziś przychodzę do was z wiadomością iż że jestem trochę chora. Na migrenę. W moim wieku to dziwne. Ale wiecie ten stres , sprawdziany co dzień i dodatkowe zajęcia.Ale nie jest tak źle. Mimo kiepskiego samopoczucia postanowiłam napisać posta. To mnie zawsze odpręża i uspokaja.Pewnie jutro znów wkrótce do formy. Solidny sen mi się przyda . Opiszę wam mój dzisiejszy dzień ;).
6:39  wstałam
6: 45 trzeba się ubrać i codzienna toaletka
6: 56  trzeba  sobie zrobić sniadanie
7:05 konsumujemy śniadanko
7:20 - 7: 36 trzeba dokończyć pakowanioe do szkoły.
7 : 37 trzeba psu zmienić wodę i żartko
7: 45 tata odpala autko i jedziemy do szkoły
7: 51 spotykam Alkę , Gabi i Zuze w szatni i idziemy na tenis
7 : 59  Majka dobiega na Chalę
8:00 - 8: 45 tenis ziemny
8 : 55 jedziemy na basen
10: 35 - 15:30 lekcje.
wymarzony powrót do domku.
ten dzień wyglądał troszkę inaczej bo wróciłam do domu o 12: 35 bo wiecie złe samopoczucie.

To pa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz!
Jeśli spodoba ci się mój blog zaobserwuj.
Zostaw link, na pewno zajrzę!
Komentarz = Komentarz